- Jak mogę podsumować moją podróż w roli mentorki?
- Czego dowiedziałam się o sobie podczas trwania programu?
- Co było dla mnie trudne?
- Z czego jestem zadowolona, a co dzisiaj zrobiłabym już inaczej?
- Jak i kiedy powinnam zakończyć proces?
To tylko kilka z wielu pytań, na które odpowiadały sobie mentorki – uczestniczki programu mentoringowego, podczas swojej ostatniej grupowej interwizji.
Wymieniając się doświadczeniami i konkretnymi przykładami z własnych procesów, panie szczerze dzieliły się swoimi refleksjami nie tylko na temat ich przebiegu, ale także na temat własnego rozwoju i zmian, jakie w sobie zauważyły. Spotkanie było próbą wstępnego podsumowania programu, w którym Matki Podopiecznych Fundacji uczestniczą już od kilku miesięcy. Dla każdej z kobiet, która w programie znalazła się w roli mentorki, była to inna droga. Każda z nich pracowała ze swoją mentee indywidualnie i w pełnym zaufaniu, rozwijając i wykorzystując do tego swoje ulubione techniki mentoringowe. Każda z nich odbyła od kilku do kilkunastu indywidualnych spotkań ze swoją mentee i każda prowadziła cały proces inaczej, używając własnego doświadczenia, temperamentu i emocji.
Teraz przyszedł czas by powoli domykać całość, by rozpocząć ostatni etap procesu. Podsumowanie procesu powinno być precyzyjne i oparte na konkretnych przykładach i za to właśnie, w programie, odpowiedzialna jest mentorka. Sesja zamknięcia powinna dać jej uczestniczkom informację na temat osiągniętego celu, powinna nazwać zmiany jakie zaszły zarówno u mentorek jak i u mentees, a także wskazać to co się udało i to co wymaga jeszcze poprawy. Jak zaznaczył superwizor, prowadzący spotkanie, przed mentorkami bardzo istotna praca do wykonania. Dlatego szczerze życzymy im powodzenia, niech najbliższe miesiące przyniosą naszym mentorkom dużo satysfakcji i pozwolą zakończyć z sukcesem cały program.
Sfinansowano ze środków Fundacji ORLEN.