Partnerstwo mentoringowe zawsze jest po coś, a proces mentoringowy zawsze ma cel – mówiła superwizorka do Matek Podopiecznych Fundacji, które biorą udział w programie peer-mentoringowym.
Podczas kolejnego już spotkania kobiet, które jako mentees uczą się mądrego i delikatnego towarzyszenia ludziom potrzebującym wsparcia, panie miały okazję podzielić się, swoimi dotychczasowymi doświadczeniami z przebiegu procesu.
Każda z nich ma już za sobą od kilku do kilkunastu indywidualnych sesji ze swoją mentorką. Każda ma już swój określony cel i wie, do czego powinien doprowadzić ją cały program. To ważny moment, bo nazwanie tego na co mamy konkretny wpływ, a także tego co nam realnie pomaga przy jednoczesnej akceptacji tego, czego w życiu zmienić nie możemy – to najważniejsze kroki prowadzące każdą mentee – od problemu do jego rozwiązania – czyli do celu.
Warsztat, który wypełniły osobiste refleksje Mam Podopiecznych Fundacji, był dla jego uczestniczek, niezwykłą lekcją uważności na siebie, na swoje zapomniane marzenia, na spychane w podświadomość potrzeby i na to, kim się tak naprawdę jest.
Sfinansowano ze środków Fundacji ORLEN.