Czas biegnie szybko. Mija już kolejny miesiąc, od kiedy Mamy Podopiecznych Fundacji, biorą udział w nowatorskim projekcie jakim jest program peer-mentoringowy, mający na celu przygotowanie ich do roli przewodniczek – dzielących się swoją wiedzą i doświadczeniem z każdym, kto potrzebuje wsparcia i pomocy w budowaniu swojego życia po stracie.
W środowy wieczór, wszystkie Panie, które jako mentorki biorą udział w programie, spotkały się ze swoim superwizorem, aby podsumować dotychczasową, indywidualną pracę każdej z nich. Ten kto uczy się czegoś nowego wie, że teoria to jedno a jej konfrontacja z praktyką to drugie. W największym skrócie można powiedzieć, że temu właśnie służyła pierwsza interwizja skierowana do kobiet – mentorek.
Podczas jej trwania panie mogły podzielić się swoimi postępami w nauce delikatności i cierpliwości w kontaktach z mentees. Opowiadały o tym, w jaki sposób starają się sygnalizować swoją gotowość do pomocy, jednocześnie nie wywierając presji a także jak radzą sobie z trudnymi problemami, o których słyszą podczas swoich sesji mentoringowych. Mówiły też o tym, jak towarzysząc swoim mentees w procesie rozszerzania ich świadomości, same poznają lepiej siebie i swoje potrzeby, uczą się stawiać granice i odkrywają swoje mocne strony.
W trakcie spotkania, bardzo mocno wybrzmiała opinia, że relacja mentoringowa to proces zmieniający obie jego strony – mentorki i mentees. Pracując ze sobą, zarówno jedne jak i drugie, uczą się jak robić w swoim życiu przestrzeń dla drugiego człowieka. Uczą się uważności, która pozwala porzucić swoje ego, po to by stać się dla drugiego człowieka autentycznym wsparciem i źródłem wiary w to, że z najtrudniejszych sytuacji można się podnieść i zawsze zacząć budować od nowa: siebie, swoje marzenia, swoją rodzinę i karierę.
Sfinansowano ze środków Fundacji ORLEN.